niedziela, 28 lipca 2013

Merba white chocolate & cranberry cookies

Wiązałam z tymi ciastkami ogromne nadzieje. Uwielbiam tak zwane chocolate chip cookies, szczególnie kiedy są z białą czekoladą, a te wzbogacone jeszcze o żurawinę wydawały się obiecywać istny raj dla podniebienia. Otwierałam, więc opakowanie z nieukrywanym entuzjazmem, który zwiększył się jeszcze bardziej kiedy moim oczom ukazały się opisywane ciasteczka. A właściwie ciacha, bo są naprawdę duże. Zdecydowany plus za wielkość, zawsze to lepiej brzmi kiedy mówisz zjadłam trzy ciastka niż zjadłam dziesięć ciastek. W tym przypadku trzy zdecydowanie wystarczą żeby zaspokoić słodyczowy głód i nie wywołać wyrzutów sumienia. Przecież trzy to niewiele! To że były duże można przemilczeć ; )


Nie tylko same ciastka są duże, kawałków białej czekolady oraz żurawiny nie trzeba doszukiwać się z lupą, są wyraźne i dla oka i dla podniebienia. Wydawałoby się więc, że mamy gwarancję sukcesu. Wgryzam się więc łapczywie w ciacho i czekam na orgazm smakowy. Czekam, czekam no i hm… w sumie się nie doczekałam. Są dobre, owszem, nawet bardzo dobre, ale  to jednak nie to. Żurawina okazuję się nie mieć nic ze swojej kwaskowatości, jest zdecydowanie za słodka, szczególnie w połączeniu z białą czekoladą i samym ciastkiem. Po zjedzeniu trzech miałam naprawdę dość i nawet sam zapach ciastek (zaskakująco intensywny, co oczywiście jest atutem) przyprawiał mnie o lekkie mdłości. To uczucie rzecz jasna nie potrwało zbyt długo, bo w ciągu 3 dni po ciastkach nie został żaden ślad. Nie są więc złe, co to to nie, ale chyba jednak oczekiwałam trochę więcej, szczególnie po zjedzeniu całkiem niedawno bardzo podobnych w wersji domowej. 

Pojemność opakowania: 200g
Kalorie: ok. 480kcal/100g
Kupione w : Lidl

Ocena: 5/6

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz